Wakacje - wakakakccjejejejejje................

Do Rewala przyjechaliśmy na rowerach. To miały być takie zwariowane wakacje na dwóch kółkach. Mieliśmy ze sobą namioty i każdego dnia spaliśmy gdzie indziej. Po drodze spotykało się wielu życzliwych ludzi, którzy albo w stodole na sianie pozwalali się nam przenocować, albo gdzieś w sadzie się rozbić. Nad morze przyjechaliśmy w pięć dni, tutaj pozostaliśmy aż dziesięć, a z powrotem zabrał nas ojciec który przyjechał po nas i rowery samochodem. W informatorze Wakacje przeczytaliśmy o różnych formach spędzania czasu, między innymi o takim wypadzie rowerowym na i z wakacji. Rodzice tylko jednego z kolegów nie pozwolili mu na udział w tej wyprawie. Potem miał jeszcze kilka razy uczestniczyć w takich wakacjach z nami, ale za pierwszym razem, gdy opowiadaliśmy mu o naszych przygodach, był niepocieszony. Nad morzem też wiele zjeździliśmy, bo ścieżek rowerowych jest wiele, a gdzie ścieżki nie ma, to zwyczajnie szosą się jeździło. To był super wypoczynek!