Karpacz - Sylwester w Karpaczu

KarpaczMój tato jesienią wygrał sporą sumę pieniędzy w toto-lotka. Po oswojeniu się z nagłą fortuną, zaczął zastanawiać się nad właściwym spożytkowaniem pieniędzy, ale najpierw postanowił, że urządzi Sylwestra dla bliskich i grupy przyjaciół. Wybór padł na Karpacz. Tato z miesiąc czasu czynił przygotowania do tej imprezy. Aż wreszcie nadszedł ten dzień. Według zapowiedzi taty, miał to być wyjątkowy Sylwester, jakiego jeszcze nie mieliśmy. W przeddzień Sylwestra do Karpacza zjeżdżali nasi goście. Tato uprzedzał, aby nie brać balowych strojów, bo szykował dla nas coś zaskakującego. No i udało mu się. Okazało się, że wynajął w Karpaczu kilku górali z saniami, którzy urządzili dla nas cudowny, nocny kulig. Pięknie ubrane konie, pobrzękiwały dzwonkami w rytm kroków. Pochodnie oświetlały nam drogę. Po kilkunastu kilometrach, nasz biały korowód się zatrzymał i biesiadowaliśmy przy ognisku. Pieczony baran, wiejski chleb ze smalcem i kwaszonym ogórkiem, oscypki i wiele innych smakowitości. To był niezapomniany Sylwester! Od tamtego czasu Karpacz kojarzy mi się z Sylwestrem jakże innym niż te spędzone na salach balowych.

Ciekawe linki: